Na każdą okazję

Kawały

RSS

Kawały o więźniach

Dowcipy o więźniach
Dowcipy o więźniachJeśli ktoś lubi kawały o policjantach czy sędziach, to koniecznie powinien również poczytać dowcipy o więźniach. To niejako kolejny etap. Bohater kawału najpierw zostaje zatrzymany przez policję, następnie skazany przez sędziego a na końcu trafia do celi. Jak możecie się wszyscy przekonać w więzieniu również mogą się zdarzać śmieszne historyjki, dlatego kawały o więźniach są chętnie czytane i opowiadane sobie nawzajem.

Żarty o więźniach

Do celi wchodzi nowy, młody, więzień. Od razu z łóżek wstaje gromada recydywistów. Tatuaże na szyjach, podkreślone oczy, kropki, ogolone głowy, blizny, przekrwione oczy itp. Jeden z nich podchodzi do przerażone gościa:
- Grypsujesz?! - pyta zachrypiałym głosem.
- Proszę Pana - odpowiada młody - ja w życiu jeszcze żadnej gry nie zepsułem!

Dwaj więźniowie w celi. Jeden z nich siedzi za kradzież krowy, drugi za kradzież zegarka.
- Która godzina? - pyta pierwszy.
- Godzina dojenia.

Podsądny opuszcza salę rozpraw.
- Ile ci dali? - pyta się kolega.
- Trzy niedziele.
- to mało.
- Ale palmowe.

Do gabinetu naczelnika więzienia wchodzi strażnik i mówi:
- Panie naczelniku, więzień z celi numer 128 zachowuje się skandalicznie. Trzeba go ukarać.
- Zróbcie mu Dwa dni postu.
- Dwa dni temu już miał dwa dni postu.
- to dajcie mu na te dwa dni książkę kucharską do przeglądania.

Uciekły 3 dziewczyny z więzienia : blondynka, ruda i brunetka...
Schowały się na drzewa.
Policja podchodzi do 1 drzewa a ruda mówi: hau!
A policja: to pewne jakiś pies...
Policja pochodzi do 2 drzewa a brunetka mówi: miał!
A policja: to pewnie jakiś kot...
Policja podchodzi do 3 drzewa a blondynka: muuuu!!!


Dwóch więźniów szykuje się do ucieczki.
Jeden mówi:
- Postawimy przy bramie drabinę i uciekniemy. Sprawdź Jak wygląda sytuacja.
Po chwili drugi więzień wraca.
- Z ucieczki nici!
- Dlaczego?
- Bo brama jest otwarta!

Dwóch skazańców siedzi w więzieniu.
Jeden pyta drugiego:
- za co siedzisz?
- Napadłem na bank z bronią w ręku, zastrzeliłem dwóch ochroniarzy, i ukradłem samochód. A ty za co siedzisz?
- za kurę?
- Jak to?
- Bo cholera wpadła do ogródka, kopała kopała aż teściową odkopała.

Małżonka jednego z więźniów poszła do naczelnika więzienia prosić o lżejszą pracę dla męża.
- Ależ szanowna pani, przy klejeniu papierowych toreb jeszcze nikt się nie przemęczył!
- Tak, ale on po tej pracy całymi nocami musi jeszcze kopać jakiś tunel...

Dwóch więźniów rozmawia:
- Ile dostałeś?
- 15 lat.
- za co?
- za pomoc medyczną.
- Jak to?
- Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyję.

Więzień zaczyna uciekać z więzienia przez wykopany przez siebie tunel. Nagle spostrzega, że wejście do tunelu zasłonił mu jakiś cień. Po chwili słyszy za sobą czyjeś kroki, więc pyta:
- Uciekamy razem?
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Jestem strażnikiem!