Na każdą okazję

Kawały

RSS

Kawały o więźniach

Dowcipy o więźniach
Dowcipy o więźniachJeśli ktoś lubi kawały o policjantach czy sędziach, to koniecznie powinien również poczytać dowcipy o więźniach. To niejako kolejny etap. Bohater kawału najpierw zostaje zatrzymany przez policję, następnie skazany przez sędziego a na końcu trafia do celi. Jak możecie się wszyscy przekonać w więzieniu również mogą się zdarzać śmieszne historyjki, dlatego kawały o więźniach są chętnie czytane i opowiadane sobie nawzajem.

Dowcipy o więźniach

Na krześle elektrycznym siedzi skazaniec. W pewnym momencie dostaje czkawki. Naczelnik więzienia:
- Czy ma pan jakieś ostatnie życzenie?
Więzień (czkając):
- Czy mógłby mnie pan Panie naczelniku wystraszyć?

Są 4 rodzaje seksu: więzienny, studencki, przedszkolny i filozoficzny.
Więzienny: Jest gdzie, ale nie ma z kim...
Studencki: Jest z kim, ale nie ma gdzie...
Przedszkolny: Jest z kim, jest gdzie, ale nie ma czym...
Filozoficzny: Jest gdzie, jest z kim, jest czym, ale czy jest sens...?

- co mógłbym dla pana zrobić? - prokurator pyta recydywistę siedzącego na fotelu elektrycznym.
- Czy mógłby pan potrzymać mnie za rękę? - prosi skazaniec.

Żona jednego z więźniów przychodzi do gabinetu naczelnika więzienia i pyta:
- Czy mógłby pan skierować mojego męża do jakiejś lżejszej pracy?
- Ale przecież on tylko pomaga porządkować dokumenty w biurze!
- W ciągu dnia tak, ale w ciągu nocy kopie jakiś tunel...

Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
- Co jest, kurde? Czemu nie chudniesz?
- Jakoś nie mam motywacji...


Zamknęli gościa do więzienia na 20 lat, siedział sam w celi, nie miał co robić, ale po latach złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć, śpiewać, robić fikołki, zrobił jej mały parasolik i ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył, poświęcał jej cały czas. W końcu wyszedł na wolność i zabrał mrówkę ze
sobą. Nie wiedział co z sobą zrobić więc poszedł do dobrej restauracji coś wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał pieniędzy. Podchodzi kelner:
- Słucham pana?
- Proszę pana, chciałbym zjeść coś naprawdę super, ale nie mam pieniędzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czymś zadziwię. Założę się, że tego pan jeszcze nie widział!
- No, niech będzie. Co to takiego?
- Proszę pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrówka...
Kelner ściera mrówkę serwetą mówiąc:
- O, najmocniej przepraszam...

Rozmowa w więzieniu:
- za co siedzisz?
- za nic.
- Jak to za nic?
- Byłem magazynierem dużego składu.
- i co?
- Przyjechali kontrolerzy i niczego nie znaleźli.

Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic...

- Synku, jesteś taki niegrzeczny, weź przykład z tatusia.
- Mama, ale tata siedzi w więzieniu!
- Tak, ale niedługo wyjdzie za dobre sprawowanie!

Sędzia:” Oskarżony! Za chwilę odczytany zostanie wyrok. Jak się pan czuje?
Oskarżony: „Hmm... jak by to powiedzieć...podobnie jak panna młoda przed nocą poślubną. Już się domyślam co będzie, tylko jeszcze nie wiem jak długi...”