Na każdą okazję

Kawały

RSS
Telefon do weterynarza:
- Panie doktorze, zaraz przyjdzie moja teściowa z naszą suką. Trzeba ją uśpić, żeby się biedaczka nie męczyła, więc ja bym prosił, żeby pan jej dał najmocniejszy środek jaki pan ma.
- A ta suka, sama trafi do domu?

Teściowa mówi do synowej:
- Ale mnie krzyż boli, a na dodatek nie mam pieniędzy.
Po 10 minutach jedzie na targ z miodem.
Wraca i chwali się, że dużo sprzedała.
Synowa na to:
- to mamusia ma dużo pieniędzy
- No właśnie nie bo wszystko straciłam w mieście, pożyczysz mi 100 zł do środy?
- Ok, trzyma mamusia.
Minęła już środa jedna, druga, trzecia, aż w końcu synowa poszła po te pieniądze a teściowa na to:
- Ale słuchaj Ty mi nic nie pożyczałaś!

Podobno podkowa zawieszona nad drzwiami przynosi szczęście. Zwłaszcza jeśli wisi na wysokości głowy teściowej.

- Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"?
- Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.

Siedzą sobie zięć i teściowa w pokoju.
- Jakie to życie krótkie - teściowa zamyśliła się na głos - ledwo się człowiek urodził, a tu już umierać pora...
- Pora, pora - przytaknął zięć.


- Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy i nagle wchodzi moja teściowa!
- i co? i co?
- i słuchaj: Bardzo pozytywnie mnie kobieta zaskoczyła.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- na dwór?
- Nie, na zawał.

Facet zobaczył faceta płaczącego i śmiejącego się zarazem i pyta się:
- dlaczego płaczesz?
- Bo moje piękne BMW zaraz wpadnie do przepaści.
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo kieruje nim moja teściowa.

Zięć, po pracy w upalny dzień, wraca do domu.
W mieszkaniu okna pootwierane na oścież, a na fotelu siedzi teściowa, na którą dodatkowo dmucha wentylator.
- Dzisiaj można zwariować z tym upałem - ledwo mówi kobieta. - Powinieneś tutaj zainstalować klimatyzację!
- Ja się dobrze czuję przy takich temperaturach - odpowiada zięć z uśmiechem i dodaje:
- ale znam takie chłodne miejsce z szufladami gdzie mamusia by się dobrze czuła.

Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
- kogo chowają?
- teściową - odpowiada jeden z żałobników
- A czemu trumnę niesiecie bokiem?
- Bo jak ją przekręcić na plecy to zaczyna chrapać

Kowalski oprowadza teściową po muzeum.
- To jest Rembrant, a to Wyspianski.....
- A to pewnie Picasso?
- Nie mamo, to lustro.