Na każdą okazję

Kawały

RSS
Glückwünsche zum GeburtstagGrüße zum GeburtstagWünsche zum Geburtstag

Kawały o policjantach

Pewnie czasem każdy z nas zastanawiał się skąd się w ogóle biorą stereotypy. Dlaczego niektóre grupy osób, czy też zawody są wyśmiewane i uważane za mniej rozgarnięte od innych? Przecież każda z osób jest inna, każdy ma inny charakter, zainteresowania, inne problemy, co innego w życiu przeszedł. Możemy tak powiedzieć o blondynkach, które od dawien dawna są przedmiotem kpin i żartów ze strony otoczenia. Jeżeli słyszymy, że jakaś osoba nie potrafi poprawnie zaparkować samochodu, od razu nasuwa nam się na myśl, że to pewnie kobieta i do tego blondynka. Ale czy kolor włosów tak naprawdę może mieć wpływ na iloraz inteligencji danej osoby? A może właśnie my zwracamy większą uwagę na niepowodzenie jakiejś określonej grupy osób niż ma to miejsce w przypadku innych? Spośród zawodów również są grupy, które nie traktuje się równie poważnie, co inne. A przecież każda praca jest ciężka i wymaga poświęcenia. Praca w policji na pewno do takiej się zalicza a jednak na temat policjantów często słyszy się różne żarty. Dużo częściej słyszy się kawały o policjantach niż kawały o ludziach pracujących w innych zawodach, bądź też mających inne wykształcenie. Niemniej jednak każdego z nas bawią kawały o policjantach. Od dawna uważa się, że osoby, które nie grzeszą inteligencją trafiają w szeregi policji. Słyszy się przeróżne anegdoty na temat sposobu wypisywania przez policję mandatów, ich problemy z ortografią i poprawnym ułożeniem zdania wpisywanego na mandacie. Nikt z nas nie wie ile jest w tym prawdy, ale kawały o policjantach są zawsze na czasie. Na naszej stronie postaraliśmy się zebrać te najlepsze spośród dostępnych kawałów o policjantach. Możesz bez problemu opowiadać je pośród swoich znajomych, nawet, jeżeli wśród nich trafi się jakiś policjant. Nasze kawały nie urażą nikogo, a każdego ze słuchaczy rozweselą i poprawią mu humor na długi czas.
Na balu milicjantów:
- Czemu pan tak się szybko kręci? Przecież to wolny taniec!
- Oj nie taki wolny! Na płycie jest wyraźnie napisane "33 obroty na minutę"!

Czterech kumpli postanowiło się zabawić, więc spalili trochę trawki i postanowili pojeździć maluchem po mieście. Jeżdżą tak po mieście, w końcu wpadli na rondo i kręcą się na nim w kółko żeby faza była lepsza. No ale trochę się to im znudziło wiec dla odmiany zaczęli jeździć po tym rondzie do tyłu. W pewnym momencie łup, walnęli w drugi samochód.
Przerażeni siedzą dalej w samochodzie i nie wychodzą. Zaraz zjawiła się policja. Blisko miała bo na następnym skrzyżowaniu jest komisariat.
Chłopaki dalej przerażeni siedzą w tym aucie i nie wychodzą, w końcu podchodzi do nich policjant i mówi: "Spokojnie chłopaki, nie bójcie się, koleś ma 2 promile i jeszcze mówi, że jechaliście do tyłu."

Policjant przesłuchuje podejrzanego:
- Dlaczego nie wzywał pan pomocy, kiedy bandyta zabierał panu zegarek?
- Bałem się otworzyć usta. Mam złote zęby!

Był wypadek na ulicy, policjanci spisują raport. Jeden z nich pisze:
- ... głowa leżała na chodni... hodni...
Kopnął głowę i pisze dalej:
- ...na ulicy.

Stoi dwóch Policjantów przy ulicy, a nagle zbliża się rozpędzony samochód. Nagle jeden krzyczy:
-Masz lizaka!?
-Nie, nie chcę mieć próchnicy.


Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Oficer dyżurny odbiera:
- Komisariat Policji, słucham?
- Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3?
- Chwileczkę, sprawdzam. Tak. Było zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, wrzaski...
- Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!

Idzie dwóch policjantów do pracy.
Jeden się zatrzymuje i wyciąga z kieszeni miarę i odmierza metr.
Drugi go pyta:
- co ty robisz?
- Niektórzy mówią, że jeżdżą do pracy metrem. Tylko jak oni to robią?

Siedzi policjant w przedziale pociągu i czyta książkę. Co pewien czas wykrzykuje.
- Coś podobnego!
- Nie wiedziałem!
- Niewiarygodne!
- Nigdy bym nie przypuszczał!
Wreszcie jeden ze współtowarzyszy podróży nie wytrzymuje :
- co pan czyta takiego ciekawego?
- Słownik ortograficzny.

- Czy oskarżony przyznaje, że obecnego tu policjanta nazwał "drewnianym łbem"?
- Nie. Powiedziałem tylko, że na wystruganie jego głowy zmarnowano sporo dobrego drewna.

Facet opowiada kawały w przypadkowym towarzystwie, po kolejnym mówi:
- teraz opowiem kawał o policjancie.
Oburzony słuchacz mówi:
- Ja jestem policjantem!
Facet na to:
- Nie szkodzi, opowiem dwa razy.