Na każdą okazję

Kawały

RSS

Kawały o lekarzach

Dowcipy o lekarzach
lekarzLekarze są wdzięcznym tematem wszelkich żartów. Jednak ta grupa zawodowa na wiele z nich sobie zasłużyła. Oczywiście nie można wszystkich oceniać tą samą miarą, ale w społeczeństwie istnieje pewien obraz typowego lekarza i stąd kawały o lekarzach mówią o ich stosunkach z pielęgniarkami, błędach lekarskich, łapówkach i wielu innych przywarach. Czytając dowcipy o lekarzach powinniśmy się jednak skupić na pozytywnych dla społeczeństwa efektach pracy tej grupy zawodowej. Kawały o lekarzach nie tylko opisują zdarzania przykre, ale czasem opisują scenki, w których do lekarza przychodzi szczęśliwy, wyleczony pacjent. I takich właśnie lekarzy życzymy naszym czytelnikom w życiu codziennym.
Dermatolog wyjaśnia przyczyny łysienia...
- Jeśli pacjent łysieje od czoła to od myślenia
- Jeśli od czubka głowy to od sexu
- Jeśli i tu i tu to od myślenia o seksie...

- Czy macie jakieś życzenie?- pyta lekarz chorego szeregowca w szpitalu podczas obchodu.
- Tak, chciałbym zamienić się na łóżko z tamtym pacjentem.
- A to niby z jakiego powodu?
- Bo on leży bliżej drzwi i pielęgniarka najpierw jemu smaruje hemoroidy, a potem mnie tym samym pędzlem gardło!

- Panie doktorze! Stoje u wrót śmierci!
- Spokojnie. Zaraz pana przeprowadzę.

- Panie Doktorze Czy ma pan coś na moje zęby?
- Tak, woreczek...

U proktologa:
- Proszę się nie krępować. Opuszczone spodnie to standard przy tego typu badaniu.
- Rozumiem, doktorze. Czy swoje też powinienem zdjąć?


Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieść mocz do analizy. Gość się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwóch dniach przyszedł po diagnozę. A oto diagnoza lekarza:
- Córka jest w ciąży, zżona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć.

Okresowe badania lekarskie dla pracowników ZUS-u. Puszysta urzędniczka rozbiera się u lekarza i wyraźnie krępuje się swojej "troszkę rozpływającej się" figury.
- Naprawdę panie doktorze, ja prawie nie jadam, a mimo to tak mi się ostatnio przytyło, że aż mi wstyd.
Lekarz po osłuchaniu i opukaniu dość "dużej" klatki piersiowej mówi:
- Niech się pani nie stresuje. Nie jest tak tragicznie.
- Tak pan myśli? - pyta zalotnie uspokojona troszkę kobieta.
- Oczywiście - potwierdza lekarz i wyjmując szpatułkę mówi: - A teraz proszę otworzyć szeroko usta i głośno powiedzieć "muuuuu".

Do gabinetu lekarza wchodzi facet z nożem w brzuchu.
Lekarz:
- Przyjmuję tylko do piętnastej!
- to co ja mam zrobić?
Lekarz wyjmuje facetowi nóż z brzucha i wkłada mu go w oko.
- Okulista do siedemnastej!

Przychodzi facet do angielskiego dentysty i pokazuje ręką bolący ząb mówiąc:
- Tu.
Dentysta wyrwał mu dwa zęby, ale nie bolącego.
Na to facet mówi z bólem znów pokazując:
Nie tu! TEN!

U laryngologa matka mówi do synka:
- A teraz bądź grzeczny i powiedz ładnie: - AAA, żeby pan doktor mógł wyjąć palec z twojej buzi!