Na każdą okazję

Kawały

RSS

Kawały o blondynce

Dowcipy o blondynkach
BlondynkaBlondynka w społeczeństwie funkcjonuje jako synonim głupoty ludzkiej. Jest to na tyle głęboko zakorzenione w naszej świadomości, że blondynki się o to już zupełnie nie obrażają. Co ciekawe nie ma kawałów o głupkach czy o głupocie, tylko właśnie są kawały o blondynce. Dotyczą one sytuacji przeróżnych. Czasem śmiesznych, niekiedy tragicznych, ale zawsze bezmyślnych. Dowcipy o blondynkach można porównać chyba tylko do kawałów o wariatach. I tu i tu, występują sytuacje, których normalny człowiek nie tylko nie zrobi, ale nawet często o nich nie pomyśli. Dlaczego kawały o blondynce są tak popularne? Bo są po prostu bardzo śmieszne. Lubimy się śmiać z czyjejś głupoty. Taka nasza natura. Oczywiście redakcja strony nie uważa blondynek za istoty mniej inteligentne od pozostałej części społeczeństwa.
Dystansując się od publikowanych tu treści, zapraszamy wszystkich do poczytania śmiesznych tekstów w kategorii: kawały o blondynce. Szczególnie zapraszamy Panie obdarzone takim właśnie kolorem włosów.
Wjeżdża blondynka maluchem na parking, a parkingowy biegnie za nią i krzyczy:
- 5 złotych, 5 złotych, 5 złotych.
Blondynka nie wytrzymuje wysiada z samochodu i mówi :
- Sprzedany.

Siedzi zasmucona blondynka w kawiarni, nagle podchodzi do niej bogaty facet i pyta:
- Czemu Jesteś smutna?
- Bo każdy mówi, że blondynki jest głupie.
- Nieprawda! - mówi bogacz. - Zobacz.
W tej chwili do kawiarni wchodzi brunetka. Bogacz podchodzi do niej i daje jej kluczyki do swojego Ferrari i mówi:
- Jedź do domu i sprawdź Czy mnie tam nie ma.
Gdy brunetka pojechała, bogacz mówi do blondynki:
- widzisz Jak głupia?
- Rzeczywiście głupia Jak but!Ja bym wcześniej Zadzwoniła do domu i spytała.

Mąż pyta się żony blondynki:
- Kochanie... Dlaczego masz jedną skarpetkę zieloną A drugą niebieską?
- Nie wiem... A najdziwniejsze jest to, że mam jeszcze jedną taką parę...

Blondynka opowiada swojej koleżance, jak spotkała dżina i mówi:
- Dżin się mnie pytał, co chcę: idealną pamięć i inteligencję, czy duży biust?
- i Co wybrałaś?
- Yyy, nie pamiętam...

– Kto spadnie pierwszy gdy skoczy z dachu: blondynka czy brunetka?
– Brunetka, bo blondynka się zgubi.

Wsiadają dwie blondynki do windy. Jedna mówi:
-Patrz, sperma na ścianie.
Druga bierze trochę na palec, smakuje i mówi:
-Tak, ale nikogo z naszego bloku.

- Jaka jest różnica między blondynka A Jumbo-Jetem?
- Nie każdy był w Jumbo-Jecie...
- Co mówi mama do blondynki przed jej randką?
- Jeśli nie będziesz w łóżku przed północą, to wracaj do domu!
- Dlaczego blondynka ma o jeden zwój mózgowy więcej od konia?
Żeby podczas mycia podłogi nie piła wody z wiadra.
- Jaka jest najgorsza bomba na świecie?
- Blondynka. Wpada w oko, rani serce, dziurawi kieszeń i wychodzi bokiem.
- Dlaczego blondynka maluje usta na zielono?
- Bo czerwony to stop.

Podchodzi facet do blondynki i mówi:
- Daj mi Twój telefon!
Blondynka na to:
- O, czy to miłość od pierwszego wejrzenia?
- Nie, to napad babo!

Dzwoni blondynka do mechanika i mówi mu:
-Proszę Pana jakaś plama jest pod moim samochodem!
-To pewnie olej- powiedział mechanik
-To olewam..

Blondynka chciała wyróżnić swoje auto rejestracją z własnym imieniem. Niestety nie miała tyle pieniędzy więc zmieniła imię na SZO1572A.


Jadą dwie blondynki windą. Nagle winda stanęła między piętrami. Przerażone blondynki jedna, a potem druga krzyczą:
Pierwsza Blondynka: – Pooomooocy!!!
Cisza, nikt nie słyszy.
Więc druga blondynka woła: – Pooomooocy!!!
Cisza.
Po chwili jedna blondynka mówi do drugiej zawołajmy razem, może wtedy nas ktoś usłyszy.
Po chwili zawołały: – Raaazeeem, raaazeeem,…

Blondynkę przyjęto do pracy przy malowaniu pasów na drodze. Pierwszego dnia pomalowała 15 km, drugiego 3 km, trzeciego tylko 1 km.
- Co się z panią dzieje? Coraz gorzej pani pracuje!
- Eee tam. Pracuję tyle samo, tylko do wiaderka mam coraz dalej.

Blondynka zamówiła pizzę. Sprzedawca pyta się, czy pokroić na sześć, czy na dwanaście kawałków. Ona odpowiada:
- Sześć, bo dwunastu to ja nie zjem.

Plotkują dwie blondynki:
- Wiesz, o tej brunetce nie można nic złego powiedzieć.
- To pomówmy o kimś innym.

Idą dwie blondynki. Nagle jedna wyciąga kanapkę i przechodzi na drugą stronę ulicy.
- Co ty robisz? - pyta druga blondynka.
- Nic, tylko dentysta kazał mi jeść drugą stroną.

- Co robi blondynka na dnie oceanu?
- Czeka na Leonardo DiCaprio.
- Po co blondynka ma głowę?
- Żeby jej się do szyi nie nalała woda.
- Po czy poznać,że blondynka pracowała na komputerze?
- Po śladach korektora na ekranie.
- Dlaczego blondynki nie potrafią zrobić kostek lodu?
- Bo ciągle zapominają przepisu.
- Co robi blondynka po ukończeniu technikum samochodowego?
- Szuka męża z warsztatem.

Blondynka bierze udział w biegu na 100 metrów z niepełnosprawnym i przegrywa. Nagle wysuwa się na przód i wygrywa wyścig. Na mecie pytają się niepełnosprawnego -co się stało?
-Ta suka przebiła mi opony!!!

Spotykają się dwie blondynki. Jedna mówi do drugiej:
- Idziesz na przyjęcie do Ziuty?
- Chyba Nie.
- A wiesz jak ona się ucieszy, kiedy my nie przyjdziemy?
- Masz rację! Idziemy!

Wchodzi facet do burdelu i mówi:
- poproszę loda.
A blondynka odpowiada:
- Dobrze, a o jakim smaku?

U Kowalskiego w willi, w salonie za sofą znaleziono kościotrupa kobiety z blond włosami.
Okazało się, że jest to zwyciężczyni zeszłorocznej zabawy w chowanego!