Na każdą okazję

Kawały

RSS

Kawały o blondynce

Dowcipy o blondynkach
BlondynkaBlondynka w społeczeństwie funkcjonuje jako synonim głupoty ludzkiej. Jest to na tyle głęboko zakorzenione w naszej świadomości, że blondynki się o to już zupełnie nie obrażają. Co ciekawe nie ma kawałów o głupkach czy o głupocie, tylko właśnie są kawały o blondynce. Dotyczą one sytuacji przeróżnych. Czasem śmiesznych, niekiedy tragicznych, ale zawsze bezmyślnych. Dowcipy o blondynkach można porównać chyba tylko do kawałów o wariatach. I tu i tu, występują sytuacje, których normalny człowiek nie tylko nie zrobi, ale nawet często o nich nie pomyśli. Dlaczego kawały o blondynce są tak popularne? Bo są po prostu bardzo śmieszne. Lubimy się śmiać z czyjejś głupoty. Taka nasza natura. Oczywiście redakcja strony nie uważa blondynek za istoty mniej inteligentne od pozostałej części społeczeństwa.
Dystansując się od publikowanych tu treści, zapraszamy wszystkich do poczytania śmiesznych tekstów w kategorii: kawały o blondynce. Szczególnie zapraszamy Panie obdarzone takim właśnie kolorem włosów.
Blondynka pyta koleżanki:
- Słuchaj, czarny to kolor?
- No, tak.
- A biały To kolor?
- No, tak.
- To dlaczego wszyscy śmieją się, że mam biało - czarny telewizor?

Brunetka, blondynka i ruda są w pokoju. Przylatują Marsjanie i mówią:
– Przykro nam, drogie panie, ale jesteście teraz naszymi ofiarami. Za chwilę każdej z was wykasuję umysł!
Pierwsza w kolejności była brunetka. Szef Marsjan jednym ruchem skasował umysł brunetce. Potem przyszła kolej na blondynkę. Szef Marsjan wykonał ten sam ruch, ale nic się nie stało. Znowu spróbował – i znowu nic się nie stało.
– No co jest? – denerwuje się.
– Macie pecha – odpowiada ruda – Przyszliście za późno!

Blondynka, brunetka i ruda jadą razem pociągiem na gapę, w wagonie towarowym. Nagle słyszą że idzie kontroler, i wskakują do worków. Kontroler potrząsa pierwszym workiem z brunetką i słyszy:
- Hau, hau - pomyślał sobie że jest w nim piesek.
Potrząsa workiem z rudą i słyszy:
- Miau, miau - pomyślał sobie że to worek z kotkiem.
Potrząsa z blondynką i słyszy:
- Kartofle!

Słyszałeś o blondynce, która odkryła, że ma siostrę bliźniaczkę?
- Nie zdawała sobie sprawy, że patrzy w lustro.

Blondynka pyta drugą blondynkę:
- gdzie spędziłaś wakacje?
- na Wyspach Kanaryjskich.
- A gdzie To jest?
- Nie wiem. Porwali mnie tam piraci…

Blondynka do blondynki:
-ale masz ładne zęby
- To Po mamie
- Tak? A pasowały?

Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego:
-Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...
Mechanik:
-To olej.
Blondynka:
-Okej, no to oleję.

Wchodzi blondynka do biblioteki :
- Poproszę hamburgera, duże frytki i dietetyczną Pepsi...
- Proszę Pani .. jest pani w bibliotece!
Blondynka (szeptem):
- Przepraszam. Poproszę hamburgera, duże frytki i dietetyczną Pepsi...

Przychodzi blondynka do jubilera i ogląda pierścionki. Podczas schylania się, niechcący puszcza bąka. Ma cichą nadzieję, że sprzedawca tego nie usłyszał i pyta:
- Ile kosztuje ten pierścionek?
Sprzedawca na to:
- Jak pani puściła bąka na sam widok, to się pani zesra jak powiem cenę.

Jedna blondynka opowiada drugiej :
- Wiesz, mój mąż jest bardzo rozrzutny. Szasta pieniędzmi na prawo i lewo, kupuje jakieś bezsensowne rzeczy. Pół roku temu kupił gaśnicę i do dziś jej nie użył!


- Zostałam niedawno matką - chwali się blondynka koleżance.
- Syn?
- Nie.
- A Więc córka?
- Skąd wiesz?

- Kiedy blondynka mówi najmniej?
- W lutym, bo to najkrótszy miesiąc.
- Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła układankę puzzle w 4 miesiące?
– Ponieważ na pudełku napisano: Od 2 do 5 lat!
- Dlaczego blondynka jak idzie spać stawia na nocnym stoliku jedną szklankę z wodą i jedną szklankę pustą?
– Tak na wszelki wypadek. Bo jak się obudzi w nocy, to może jej się będzie chciało pić, a może nie.
- Co to jest skrzyżowanie blondynki z oponą?
- K...a nie do zdarcia.
- Dlaczego blondynki są jak jajecznica?
- Proste, łatwe i dobrze smakują.

Przy stole siedzą i grają w brydża: mądra blondynka, głupia blondynka, krasnoludek i ofiara. Nagłe światło gaśnie... zapala się, ale ofiara nie żyje. Kto zabił ofiarę?
- Głupia blondynka, bo mądre blondynki i krasnoludki nie istnieją.

- Co robi blondynka w World Trade Center ?
- Czeka na samolot
- Dlaczego blondynka ma niebieskie oczy?
-Bo ma wodę zamiast mózgu.
- Co mówią kolana blondynki po powrocie z wakacji?
- Nareszcie razem!
- Dlaczego mózg blondynki jest wielkości groszku?
- Bo lekko spuchł!
- Dlaczego blondynka wsadza cycki do garnka??
- Bo chce podgrzać mleko.

Przychodzi kobieta do lekarza i skarży się na ból.
- gdzie panią boli? - pyta się lekarz.
- Wszędzie - odpowiada kobieta.
- Jak to wszędzie, proszę być bardziej dokładnym.
Kobieta dotyka kolana palcem wskazującym:
- tu mnie boli.
Następnie dotyka lewego policzka:
- o tu mnie boli.
Potem dotyka prawego sutka:
- o tu też mnie boli - mówi z grymasem bólu kobieta.
Lekarz popatrzył na kobietę ze współczuciem i pyta się:
- Czy pani jest naturalną blondynką?
- Tak.
- tak myślałem - kontynuuje lekarz - Ma pani złamany palec.

Chłopak pyta blondynki:
- Idziemy do kina, czy do mnie?
- W kinie już byłam...

- Dlaczego blondynki używają podpasek ze skrzydełkami ?
- Bo nawet w te trudne dni lubią mieć namiastkę jakiegoś ptaka między nogami.
- Dlaczego są blondynki chude i grube, mimo, że jedzą taki sam makaron?
- Dlatego, że jedne jedzą makaron wzdłuż a, drugie w poprzek.
- Czym się różni blondynka od papieru toaletowego?
- Papier toaletowy wie, że aby żyć trzeba się rozwijać
- Dlaczego blondynka wchodzi na komputer z deska surfingowa?
- Bo chce serfować po necie...
- O co się kłócą blondynki jadące na motorze?
- O miejsce przy oknie.

Blondynka opala się na łące. Pasie się tam krowa. W pewnym momencie krowa podchodzi do leżącej dziewczyny i staje nad nią. Ta otwiera oczy i mówi:
- No panowie, nie wszyscy na raz!

Przychodzi blondynka do sklepu i przez pół godziny usiłuje otworzyć drzwi. Gdy już otworzyła, sklepowa zapytała:
- Co pani tak długo te drzwi otwierała, przecież jest tabliczka "ciągnąć":
Na to blondynka:
- Tak, ale nie jest napisane w którą stronę!

Do eleganckiej restauracji wchodzi blond dama. Siada przy stoliku i zamawia kawę. Kelner w pokłonach przynosi tę kawę, stawia przed nią i odchodzi. Dama zaczyna pić zamówiony napój. Wtem mina jej rzednie. Zniesmaczona wzywa kelnera:
- Proszę pana! Ta kawa śmierdzi brudnym ch**m!
Kelner podnosi filiżankę wącha ze wszystkich stron. Po chwili stwierdza:
- Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.