Na każdą okazję

Kawały

RSS

Kawały o aptekarzach

Dowcipy o aptekarzach
Aptekarz Zdarzenia w aptece też czasem potrafią rozśmieszyć. Powody do tego mogą być najróżniejsze. Czasem mogą się zrodzić ze spraw poważnych, innym razem błahych. Większość śmiesznych sytuacji powodują jednak sami pacjenci odwiedzający aptekę. Kawały o aptekarzach, to z reguły scenki pokazujące zakupy nieodpowiednich lub wstydliwych medykamentów. Życząc każdemu zdrowia, zapraszamy do zapoznania się ze znalezionymi kawałami o aptekarzach.
Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
- Dzień dobry, przepraszam, że pana niepokoje, ale zaszła pomyłka przy wczorajszym zakupie.
- Taaak? A co się stało?
- Kupował pan tymianek dla teściowej, a my omyłkowo wydaliśmy cyjanek.
- No i jaka to różnica?
- Cztery pięćdziesiąt.

Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi:
- poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni
- No dowcipne - odpowiada dziewczyna
- koleżanka mi mówiła, że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.

W aptece rozlega się przeraźliwy wybuch.
Z zaplecza wychodzi aptekarz w poszarpanej koszuli, z twarzą usmarowaną sadzą.
- Proszę pana - mówi do stojącego za ladą klienta. Niech pan zaniesie tę receptę z powrotem lekarzowi i powie mu, aby napisał ją na maszynie.

Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta...
- Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
- Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!

Do apteki wpada blady, drżący chłopiec:
- Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
- A co cię boli chłopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo.


Aptekarz przygląda się chwile, po czym swojego penisa na ladę i również kładzie 10 zł. Po chwili chowa swoje przyrodzenie i zabiera całą kasę. Głuchoniemy wpada w szał, zaczyna wymachiwać rękami, poruszać ustami, itp, na co aptekarz:
- Jak nie umiesz przegrywać, to po co się zakładasz?

Przychodzi małe dziecko do apteki i się pyta:
- Czy to pani sprzedaje tran??!
- Tak, to ja.
- Ty ŚWINIO!!!!

Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się nie pewnie. W końcu pyta aptekarza :
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?

Przychodzi ojciec do apteki z 6-cio letnim synkiem i synek zauważa małe torebeczki z balonikami. Pyta ojca:
- Tato co to jest?
- To są takie baloniki, żeby sex był bezpieczny.
Synek dalej się pyta:
- A dlaczego w jednej paczce są dwa baloniki?
- A to jest dla gimnazjalistów - na piątek i sobotę.
- A Czemu tu są cztery?
- A to jest dla licealistów - na piątek, sobotę, niedzielę i poniedziałek.
- A czemu tu jest 6?
- To jest dla studentów - 2 na piątek, 2 na sobotę i 2 na niedzielę.
- A czemu tu jest 12 w jednej paczce?
- A to jest dla mężczyzn, którzy są w związku małżeńskim - na styczeń, luty, marzec, itd...

Pacjent w podeszłym wieku zwraca się do farmaceutki: Dzień dobry Pani Magister. Poproszę te tabletki, co moja żona bierze.
Farmaceutka: A która to pańska żona?
Pacjent: Taka siwa. Jak mi pani pokaże te tabletki, to poznam.
Farmaceutka: To może być trudne, bo tabletek mamy całkiem sporo. Niech pan powie, która to pańska żona, to może mi się coś przypomni.
Pacjent: Nie pamięta pani? Cóż, ja także miewam czasem kłopoty z pamięcią…